Jak rozdaje się pieniądze obywateli.

Jak rozdaję się nasze pieniądze.

Obietnice socjalne PiS to sprawa wiarygodności. Rządzący twierdzą, że skoro raz dali, to teraz też dadzą. Pewni tak. Tylko skąd wezmą pieniądze? W dopiero co uchwalonym budżecie ich nie przewidziano. Brakło na np. na onkologię w Pile, na szybszą budowę S 10 i S 11, dla nauczycieli, weterynarię, rehabilitację leczenia itd. Teraz się cudownie znalazły. Czyli oszukiwano nas? Ukrywano dodatkowe dochody? Praca nad budżetem w parlamencie to była tylko jakaś ściema? PiS podkopuje zaufanie w rozważny podział naszych podatków. Nic dziwnego, że zadowoleniu jednych towarzyszy rozczarowanie innych grup społecznych. Rosną żądania, bo skoro, rząd ma pochowane pieniądze, to dlaczego jednym daje a innym nie ? Pytają niepełnosprawni, opiekunowie osób starszych w rodzinach, pacjenci czekający na badania i operacje. Nie wierzę w znalezienie tak wielkich środków w budżecie. „Zepnie się” go przez zaniechanie inwestycji: z 12 helikopterów będą 2, z 12 baterii rakiet też 2, nie będzie przekopu, promu, dodatkowych mieszkań, elektrycznych samochodów, mniej będzie autostrad i dróg ekspresowych. To wszystko się „pośliźnie” poza czas wyborów. Jak PiS wygra, to zmieni budżet, jak przegra, to niech się martwią inni. To nieodpowiedzialna i krótkowzroczna polityka, za którą i tak zapłacą obywatele, bo rząd ma tylko nasze pieniądze.

Wśród obietnic jest 500 + dla każdego dziecka, nareszcie. PO chciało tak od początku, robi się to teraz, pod wybory, pokazując jako dar Kaczyńskiego (z naszych podatków). Jednorazowym 800 zł dla emerytów PiS próbuje złagodzić skutki złej polityki emerytalnej i zatrudnienia seniorów: katastrofalnie obniżają się emerytury (w stosunku do płac). Już blisko 1/3 emerytów nie starcza na leki, opłaty, żywność i opiekę. Kiedy proponujemy emeryturę bez podatku (ok. 150 zł więcej co m-c), czek opiekuńczy (1000-650 zł) – PiS mówił „brak pieniędzy”, choć pokazywaliśmy gdzie one są w budżecie. Zamiast rozwiązań systemowych, proponuje się rodzaj jałmużny. Dla swoich są dziesiątki i setki tysięcy na państwowych posadkach, dla emeryta parę stówek na rok. Swoją drogą, w kraju coraz zamożniejszym, rośnie liczba osób na świadczeniach i zasiłkach. A przecież źródłem dobrobytu powinna być praca, dobre zarobki i godziwa emerytura.

                                                           Mieczysław Augustyn – Wasz Senator