Ogólnopolski finał konkursu „List do Taty”

327 listopada 2013 r. w Senacie odbyło się uroczyste ogłoszenie wyników i wręczenie nagród laureatom 2. edycji konkursu „List do Taty”, zorganizowanego pod honorowym patronatem marszałka Bogdana Borusewicza i rzecznika praw dziecka Marka Michalaka. Pierwszą nagrodę przyznano Julii Skrzyszewskiej z Piekar Śląskich, drugą – Aleksandrze Sowie z Siedlec, laureatem trzeciej nagrody został Filip Sobolewski z Jaworzna. W konkursie przyznano także 7 wyróżnień: Miłoszowi Andrzejczakowi z Sośni, Magdalenie Szołtysik z Tarnowskich Gór, Agnieszce Ucherek z Wrocławia, Julii Matysiakównej z Włocławka, Martynie Kubas z Oświęcimia, Julii Olearczyk z Bobolic i Weronice Tomaszewskiej z Kłodawy.

Celem konkursu, w którym wzięło udział 2360 dzieci z klas piątych i szóstych z 244 szkół podstawowych w całej Polsce, jest propagowanie idei świadomego i dojrzałego ojcostwa. Konkursowy list miał opisywać relacje z tatą, ojczymem czy ojcem zastępczym i stanowić próbę odpowiedzi na pytanie: kim jest i co dla mnie znaczy mój tata?. W konkurs zaangażowało się 28 senatorów, którzy podjęli współpracę ze szkołami w swoich okręgach wyborczych, a następnie czytali i oceniali nadesłane prace. Listy, które wygrały w okręgach, oceniało następnie jury, powołane przez przewodniczącego Komisji Rodziny i Polityki Społecznej. Zwracano uwagę przede wszystkim na umiejętność pokazania roli ojca w życiu dziecka oraz szczerość i autentyzm wypowiedzi.

Podczas uroczystości, w której wzięli udział m.in.: marszałek Bogdan Borusewicz, wicemarszałek Jan Wyrowiński, minister w Kancelarii Prezydenta Irena Wójcicka i rzecznik praw dziecka Marek Michalak, konkursowe listy czytali aktorzy Rafał Królikowski i Wojciech Malajkat. A oto jak w dojrzały sposób, ukazując swoich ojców i potrzebę ich bliskości, pisali laureaci konkursu:

„Tato, to w Tobie szukam przewodnika, jakiego nie można znaleźć u nikogo innego. Słowa, które wypowiadasz, wszystko, co komunikujesz uśmiechem i co wprowadzasz jako reguły obowiązujące w naszej rodzinie, ma nieskończony wpływ na moje życie. Kocham Cię, jak dziecko kocha swojego ojca. Mam tylko wrażenie, że nie jest to miłość obopólna. Wiem, że Twoje życie podporządkowane jest awansowi zawodowemu i zapewnieniu bytu naszej rodzinie. I tu właśnie pojawia się problem… (…) Bycie ojcem to bez wątpienia najtrudniejsze zadanie. Jako ojciec jesteś dla mnie pierwszym i najważniejszym mężczyzną w moim życiu. Nie powinieneś o tym zapominać. To Ty decydujesz o mojej przyszłości. Chciałabym, abyś popatrzył na siebie moimi oczami, i to nie ze względu na mnie, ale ze względu na siebie. Jeśli mógłbyś zobaczyć siebie takim, jakim ja Cię widzę, chociażby przez dziesięć minut, Twoje życie zmieniłoby się całkowicie”.

„Pokazywałeś mi świat i odpowiadałeś na tysiące trudnych pytań. Gdy nie znałeś odpowiedzi, to uczyłeś mnie, gdzie mam ich szukać, i szukałeś ich razem ze mną. Nauczyłeś mnie, że nie jest wstydem czegoś nie wiedzieć, że wstydem jest nie poszukiwać odpowiedzi”.

„Są dni, kiedy potrzeba mi nie tylko mamy, ale także taty. A Ciebie nigdy nie ma. Nawet wtedy, gdy Ciebie najbardziej potrzebuję. Chciałabym Ci opowiedzieć, co lubię, czego mi brakuje i jakie mam marzenia. Wiem, że na taką rozmowę będę musiała poczekać, tak jak długo czekam na spotkanie z Tobą. Za każdym razem odkładasz swoją wizytę, jakby ona dla Ciebie nic nie znaczyła. A ja z naiwnością małej dziewczynki czekam”.

„Mój tata jest niezastąpiony. Nauczył mnie, jak być odważnym i uczciwym. Wiem też, że nie można mieć wszystkiego, co się chce. Tatuś mówi, że na wszystko trzeba ciężko pracować i uczyć się całe życie. Bardzo Go kocham, bo mnie nigdy nie zawiódł i kiedyś, jak dorosnę, chciałbym być taki jak on”.

„Pragnę, żebyś przyjechał do mnie, do mojej i Twojej ojczyzny. Tato, ostatni raz Cię widziałam sześć lat temu. Wiem, że musisz utrzymać rodzinę, z czegoś musimy żyć, ale ja chcę Cię więcej widzieć i z Tobą przebywać”.

„Teraz wszyscy tak rzadko ze sobą rozmawiamy… Rodzice są do późna w pracy, a dzieci są u babci, w przedszkolu, żłobku lub mają nianię”.

Jak podkreślał podczas uroczystości ogłoszenia wyników przewodniczący komisji rodziny senator Mieczysław Augustyn, konkurs jest głosem Senatu w sprawach polskiej rodziny w Roku Rodziny. Dzięki niemu senatorowie mogli być obecni w tysiącach polskich rodzin i zobaczyć oczyma dzieci, jakie miejsce zajmuje w nich ojciec, z jakimi problemami borykają się rodzice. „Te listy poruszają do głębi…” – mówił senator. „Pokazują, jak zmienia się model rodziny. Trzeba je czytać, by z tej perspektywy zobaczyć, jak dla dziecka ważna jest rodzina i niezastąpiony jest ojciec. Te listy były potrzebne, by poruszyć serca tych, którzy stanowią prawo”.

Rozstrzygnięciu konkursu „List do taty” towarzyszyła konferencja pod takim samym tytułem. Otwierając spotkanie, senator Mieczysław Augustyn zachęcał do refleksji nad rolą ojca we współczesnej rodzinie i do zastanowienia się, jaki powinien on być, by sprostać oczekiwaniom dzieci, ujawnionym m.in. w konkursowych listach.„Kontynuujemy to dzieło, które rozpoczęliśmy 2 lata temu” – mówił natomiast wicemarszałek Jan Wyrowiński, który zapewnił jednocześnie, że senacka komisja rodziny poświęca ojcostwu i polskiej rodzinie wiele uwagi, czego dowodem jest m.in. rozstrzygnięty właśnie konkurs.

Podczas spotkania prezes Instytutu Profilaktyki Zintegrowanejdr Szymon Grzelak mówił na temat godzenia tradycji ze współczesnością w kontekście wypełniania ról mężczyzny – męża i ojca i o związanych z tym zagrożeniach i nadziejach. Jak wskazywał, na podstawie badań, które przeprowadził jego zespół wśród 3 tys. gimnazjalistów, można stwierdzić, że dla zdecydowanej większości ojciec jest autorytetem i życiowym przewodnikiem (85% wskazało mamę, 64% – tatę). Wśród tych, dla których ojciec nie odgrywa takiej roli, występuje zdecydowanie większy odsetek zachowań problemowych, takich jak uzależnienia, przemoc, depresja czy myśli samobójcze. Zdaniem dr. Szymona Grzelaka, gdy brak ojca – autorytetu pojawia się szereg problemów. Wyniki badań potwierdzają również, że role matki i ojca są nie do zastąpienia, że różnią się od siebie, ale bez szacunku i zrozumienia istoty więzi dziecka z matką i z ojcem nie da się dobrze wychować młodego człowieka. Dla rozwoju dziecka ważna jest miłość rodziców, a rozwód staje się istotnym czynnikiem ryzyka wystąpienia problemów wychowawczych i rozwojowych.

Wybrane aspekty postaw Polaków wobec ojcostwa w świetle badań społecznych przedstawiła dr Mariola Racław z Uniwersytetu Warszawskiego. Wynika z nich, że ojciec odgrywa istotną rolę w życiu wielu dorosłych Polaków, mimo że jest wskazywany rzadziej niż matka, a silniejszą więź z nim deklaruje zaledwie 2%. Ojca postrzega się przede wszystkim jako tego, który tłumaczy świat. Jemu w rodzinie przypisana jest rola przewodnika, także moralnego. Dlatego nie należy go konfrontować z matką i ustawiać w jej cieniu, ponieważ oboje mają inne funkcje do wypełnienia w rodzinie. Nawiązując do obecnego w dziecięcych listach problemu emigracji zarobkowej, dr Mariola Racław wskazała na widoczny coraz bardziej problem „pęknięcia” międzypokoleniowego. Przypomniała, że społeczeństwo ma obowiązek ułatwienia ojcom wypełniania ich funkcji. Jej zdaniem, dialog międzypokoleniowy jest coraz bardziej ułomny. Problem stanowi także niepełne rodzicielstwo. Niestety, z badań wynika, że coraz mniej młodych Polaków deklaruje chęć zostania rodzicami. Tymczasem odraczanie o decyzji o rodzicielstwie może spowodować, że coraz więcej par nie będzie mogło zostać rodzicami biologicznymi.

Podczas konferencji niezwykle osobiste świadectwa swojego ojcostwa złożyli prezes Stowarzyszenia Kulturalno-Społecznego KAHAL przedsiębiorca Andrzej Strączek i dr hab. Andrzej Porębski z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Tak na pytanie, ile kosztuje wychowanie dziecka, odpowiadał ten ostatni, ojciec dziewięciorga dzieci: „gdybyśmy tak kalkulowali, nie mielibyśmy ani jednego dziecka”. Jak przypomniał, jest takie powiedzenie: „Każde dziecko przynosi na świat kromkę chleba”.

Konferencję zakończył panel dyskusyjny, którego uczestnicy podjęli próbę odpowiedzi na pytanie: czy ojciec jest potrzebny współczesnej rodzinie i społeczeństwu?. Wzięli w nim udział m.in. prezes Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” Joanna Krupska, prezes Stowarzyszenia Centrum Praw Ojca i Dziecka Ireneusz Dzierżęga i burmistrz Grodziska Mazowieckiego Grzegorz Benedykciński. W trakcie dyskusji wskazywano, że obecność zarówno ojca, jak i matki jest niezwykle istotna dla rozwoju dziecka, a w konsekwencji – korzystna dla społeczeństwa, gospodarki i państwa. Zgadzano się, że uznanie dobrego wypełniania funkcji ojcostwa i macierzyństwa jako niezbędnych w procesie wychowawczym, niezależnie od różnic światopoglądowych czy politycznych, jest szansą na tworzenie lepszych rozwiązań prawnych służących rodzinie, społeczeństwu i gospodarce. Jak wskazywano, powołując się chociażby na doświadczenia samorządowe, tam, gdzie są silne rodziny, lokalne społeczności lepiej radzą sobie z rozwiązywaniem problemów społecznych takich jak np. bezrobocie. W trakcie panelu wskazywano również na niepokojące zjawisko, jakim jest ucieczka młodego pokolenia od odpowiedzialności, widoczna m.in. w niepodejmowaniu decyzji o założeniu rodziny.

Ogłoszenie wyników konkursu poprzedziła konferencja prasowa z udziałem senatorów: Mieczysława Augustyna, Ireneusza Niewiarowskiego i Jana Rulewskiego, którzy aktywnie włączyli się w przeprowadzenie tegorocznej edycji konkursu „List do taty”. Senator Mieczysław Augustyn zwrócił uwagę, że problemy polskich rodzin mają charakter zarówno ekonomiczny i prawny, jak kulturowy. „I my się w tę kulturową dyskusję chcemy wpisać i pokazać, jak pięknie być ojcem, jak dobrze jest tworzyć dobrą rodzinę, dobre środowisko dla dzieci” – stwierdził. Jak podkreślał, listy nadesłane na konkurs pokazują nie tylko bardzo radosne, wspaniałe momenty, ale także trudne chwile. Przepełnione są miłością, wdzięcznością, nawet wtedy, gdy w rodzinie jest mnóstwo problemów spowodowanych przez ojca, nawet wtedy, kiedy go już nie ma. Te listy są też pełne tęsknoty za lepszym ojcem, za ojcem, który wyjechał za granicę lub zostawił starą rodzinę i założył nową. Senator zwrócił uwagę, że w wielu listach, znacznie częściej niż w poprzedniej edycji konkursu, opisywana była tęsknota za ojcem, który wyjechał za granicę do pracy. Także zdaniem senatora Ireneusza Niewiarowskiego, dziecięce listy pokazują, że problem emigracji narasta, coraz częściej okazywany jest ból z powodu słabnięcia więzi między nim a rodziną, która została w kraju. W opinii senatora Jana Rulewskiego, z listów widać, że ojciec musi uczyć się swojej roli w rodzinie. „Kobietom przychodzi to naturalnie, mężczyzna musi nauczyć się bycia ojcem” – mówił.

Konkurs „List do Taty” i towarzyszącą jego rozstrzygnięciu konferencję zorganizowała Komisja Rodziny i Polityki Społecznej we współpracy z Tato.Net – Fundacją Cyryla i Metodego.