Potwór – nie wakacyjny

Potwór – nie wakacyjny

Inflacja jest jak podstępna, groźna hydra  o tysiącu głowach, która, coraz śmielej tuczy się naszymi  pieniędzmi. Starsi pamiętają dobrze jak znikały oszczędności, portfele zaś puchły od coraz mniej wartych banknotów. Szczęśliwie, rozsądna polityka dopasowywania wielkości wydatków do możliwości budżetowych, a wypłat do wzrostu wydajności przywróciła konieczną równowagę. Odbyło się to kosztem pracy, powściągliwości i wielu wyrzeczeń milionów Polaków. Ten zrównoważony rozwój trwał nawet w latach kryzysu, co wyróżniało nas na tle całej Unii.

Tymczasem polityczni macherzy od obietnic i specjaliści od prostych recept przystąpili do „dobrej zmiany”. Nie bacząc na to jak czułym mechanizmem jest gospodarka i budżet państwa postanowili ożywić koniunkturę poprzez pompowanie pieniędzy. No bo jak ludzie dostaną fundusze, to ruszą do sklepów, a to rozkręci produkcję i handel, a wtedy wszystkim się polepszy. Proste. Aż dziw, że w innych państwach rządy na to nie wpadły. Coś jednak idzie nie tak, bo chociaż sprzedaż ciągnie w górę PKB, to nieoczekiwanie zapomniana już inflacja wypełzła ze swym nieokiełznanym apetytem. Nie wiedzieć dlaczego, gdziekolwiek byś nie poszedł na zakupy wszystko drożeje: lekarstwa, żywność,  odzież, sprzęt AGD, mieszkania, usługi, słowem wszystko. Także materiały budowlane i robocizna, co powoduje zahamowanie inwestycji samorządowych i rządowych. Zamiast  inwestować w przyszłość dzieci przejadamy ją już teraz, a nasze pieniądze przejada inflacja. Prawda jest bowiem brutalna, jesteśmy średniozamożnym krajem na dorobku, a pogoń za dobrobytem musi iść  w tempie wzrostu wydajności naszej gospodarki. Inaczej na rynek trafia tzw. pusty pieniądz, wydrukowany lub pożyczony, a nie wypracowany. Te  dziesiątki miliardów złotych, wprawdzie poprawiają chwilowo byt niektórych, ale nakręcają inflację, która uderza
w dochody wszystkich. Najbardziej zaś w najbiedniejszych, w tym w emerytów. Im tzw. trzynastka nie jest w stanie wyrównać większych wydatków ma lekarstwa i na codzienne życie. Najwyższy czas się zatrzymać i przegonić potwora inflacji. Pamiętajmy, źródłem dobrobytu jest praca, a pieniądz to nie manna i z nieba nie spada.

Mieczysław Augustyn – Wasz Senator